Wydziergane przez babcie

P4275185

Kiedy dowiedzieliśmy się że jestem w ciąży z dwójką, zleciliśmy babciom robotę – kocyki dla maluchów. Mąż wybierał kolory, a że nie wiedzieliśmy co się wykluje, dlatego szary i fioletowy. Babcie dostały wytyczne – duży kocyk dla maluchów, a wzór jaki chcą. Wzór wybrały taki sam, chociaż się ze sobą nie kontaktowały. Moja mama w Polsce robiła z włóczki fioletowej, teściowa w Holandii z szarej. Wyszły super ciepłe i duże kocyki. Zdjęć nie mogłam zrobić – masakra! Modelka w dniu sesji miała 10 tygodni.

Kwadratowa narzuta

P4235009

Dzisiaj kwadratowa narzuta zrobiona na szydełku. Moja ciąża od samego początku była zagrożona, na początku nie było źle ale po dwudziestym tygodniu praktycznie przestałam chodzić. Żeby nie zwariować postanowiłam nauczyć się szydełkować. Znalazłam w pracowni 9 motków włóczki po około 50 gram każdy, na You Tube film z podstawowym motywem “granny squer” i zaczęłam szydełkować. Poszło szybko. Kwadrat zaczął się robić większy i większy i szkoda mi było pruć, dlatego dodałam inną włóczkę kolor i grubość (nie mogłam znaleźć podobnej).  Zrobienie tej narzuty zajęło mi całą ciążę (wyrobiłam się przed bliźniakami), chociaż przyznam, że czasem było ciężko – boki robiły się coraz dłuższe i cała robótka coraz cięższa. Efekt końcowy bardzo mi się podoba, wielkość skończonej narzuty to 160 x 160 cm.

Ściana w kuchni

W kuchni blat i ściana nad nim była w dość dziwnym beżowym kolorze, dlatego ścianę pomalowaliśmy farbą olejną w paski w kolorze fuksjowym i białym. Na zdjęciach widać kolejne etapy przemiany. Najpierw biała farba gruntowa, później nakleiliśmy pasy z taśmy, a na koniec farba fuksjowa. Zmiana jest ogromna!

Przed

PRZED

Po

PO

 

Krzesła w kuchni

KRZESLA10

Nie mam czasu! A właściwie mam go tylko dla bliźniaków – powoli się docieramy. Nazbierało mi się sporo zdjęć. Dzisiaj krzesła w kuchni. Po przeprowadzce chcieliśmy zmienić krzesła w kuchni ale te, które nam się podobały były zbyt drogie. Mąż stwierdził, że przecież możemy pomalować do czasu jak znajdziemy coś odpowiedniego. Krzesła pomalowane są farbą kredową Annie Sloan w kolorze Old White i wykończone jasnym woskiem. Dodatkowo na krzesłach są poduszki z gąbki, na które uszyłam pokrowce. W kuchni mamy sporo koloru różowego.